Nie dlatego, że za mało umiesz. Wiedzę masz od dawna. Brakuje Ci jednej rzeczy: momentu, w którym ktoś zadaje właściwe pytania we właściwej kolejności. Bez tego wiedza zostaje w głowie, a lista pomysłów rośnie.
Pokaż mi, jak to działa ↓ Bez zapisu. Ofertę i cenę znajdziesz niżej. 498 osób kupiło programy Marii · 15 lat doświadczeniaJeszcze nic nie sprzedajesz? Wyjdziesz z pierwszą gotową, wycenioną ofertą — produktem albo usługą — zamiast kolejnego miesiąca planowania.
Sprzedajesz, ale nie idzie? Wydobędziesz ofertę, której rynek naprawdę chce — zamiast dokładać kolejne pomysły na ślepo.
Opinie z moich programów i szkoleń. Wyniki indywidualne.
Dokładnie tak wygląda mój poniedziałek.
Pierwsza: wiem, jak wygląda ten moment, w którym trafiasz na kolejną stronę i od razu widzisz cenę. Odruch jest jeden — „no tak, znowu ktoś chce ode mnie pieniądze”. Rozumiem go, sama go mam. Dlatego cenę zobaczysz niżej, dopiero jak będziesz wiedzieć, o czym w ogóle mówimy.
Druga: przez piętnaście lat pracowałam w korporacjach dla międzynarodowych firm i przez większość tego czasu miałam w głowie dokładnie to zdanie z nagłówka. Że przecież umiem rzeczy, za które ludzie płacą. Że „można by z tego coś zrobić”. I nie robiłam nic — nie z braku chęci, tylko dlatego, że za każdym razem, gdy siadałam do tego na poważnie, kończyło się listą dwudziestu pomysłów i zerem decyzji. Nie brakowało mi wiedzy. Brakowało kolejności pytań.
Ekstrakcja 48h to jest ta kolejność. Nic więcej. Cztery etapy, weekend, jedna oferta na wyjściu. Nie jest to system sprzedaży, nie jest to gotowy biznes i nie zmieni Ci życia w 48 godzin — ma zdjąć z Ciebie dokładnie jedną blokadę: „nie wiem, co sprzedawać”.
Jeśli to nie jest Twoja blokada, spokojnie zamknij tę stronę. Nie obrażę się.
Dostaję takie maile. Odpowiadam krótko: AI nie wie, kto jest twoim klientem, czego on się boi i co go blokuje przed zakupem — to wiesz ty. Prompt to nie jest „wygeneruj mi ofertę", tylko zapisana decyzja: kto, co, w jakiej kolejności, jakim słowem. Maszyna bierze na siebie technikę. Tu uczę cię myśleć i pisać prompty, nie klikać „wygeneruj".
ZAUFALI MI
Te zdania dostaję mailem co tydzień:
Jeśli któreś brzmi jak Twoje — to jest strona dla Ciebie.
Niedzielny wieczór. Otwierasz notatki: szósty pomysł na ofertę w tym roku. Pięć poprzednich umarło w fazie „jeszcze to przemyślę". W poniedziałek wracasz do pracy, która zjada Twoją wiedzę po kawałku — a Ty dalej nie wiesz, KTÓRY pomysł jest ten.
To ma swoją nazwę: Pułapka 3%. Cała uwaga rynku idzie do tych trzech procent ludzi, którzy już wiedzą, czego chcą i są gotowi kupić dziś. Reszta — 97% — dostaje same porady „zacznij", ale nikt nie pokazuje, jak przejść od wiedzy do konkretnej oferty. Nie zatrzymał Cię brak zdolności. Zatrzymał Cię brak procesu.
I jest jeszcze jedno. Nie brak wiedzy Cię trzyma, tylko rachunek w głowie: „a jeśli włożę w to miesiące, pieniądze i wieczory — i nie wyjdzie?". Dlatego ten warsztat jest ustawiony odwrotnie niż wszystko, co znasz: NAJPIERW sprawdzasz, czy oferta ma kupca. Za 49 zł i jeden weekend. Dopiero potem cokolwiek budujesz.
W obu miejscach problem jest ten sam: nie brakuje Ci wiedzy. Brakuje Ci metody, która zamienia ją w ofertę, jakiej rynek chce.
To nie moja wina — po prostu nikt nie pokazał mi, jak to poskładać.
Cały rynek każe Ci ofertę — produkt cyfrowy, konsultacje, pracę z klientem — TWORZYĆ. Stąd pusta kartka, miesiące i prokrastynacja. Ekstrakcja 48h robi coś innego: zakłada, że oferta już w Tobie jest, a AI jest maszyną wydobywczą. To nie jest „szybsze tworzenie". To fundamentalnie inne podejście.
Wymyślasz, co mogłoby się sprzedać. Potem sprawdzasz, czy się sprzeda. Każda decyzja to zgadywanie, więc każda kosztuje tygodnie — i dlatego większość pomysłów umiera przed startem.
Materiał jest gotowy: Twoje doświadczenie, przypadki, odpowiedzi, których udzielasz od lat. Praca polega na wydobyciu go i sprawdzeniu na rynku — a to mieści się w weekend.
Dlatego w Ekstrakcji walidacja jest PRZED budowaniem, nie po — pracę wkładasz tylko w to, co ma kupca. To nie jest metoda na jedną ofertę: linia wydobywcza zostaje z Tobą — drugą ofertę wydobywasz szybciej niż pierwszą.
Ekstrakcja 48h to pierwszy krok większej drogi, którą nazywam System 97% — tej, którą w pełni przechodzę z uczestnikami w Momentum 90. Tu dostajesz sam pierwszy krok, jako samodzielne narzędzie: decyzja „co sprzedawać" blokuje więcej ludzi niż cała reszta razem wzięta.
Ten sam zasób wiedzy. Zupełnie inny punkt, w którym stoisz w poniedziałek.
KOSZTKażdy miesiąc krążenia = miesiąc, w którym Twoja wiedza zarabia 0 zł.
KOSZT49 zł i jeden weekend.
Więc istnieje inna droga niż wymyślanie oferty od zera.
Nie cztery tematy do przemyślenia — cztery etapy, po których zostaje coś, czego wcześniej nie było na piśmie.
co masz
Wychodzi na wierzch to, za co ludzie już dziś Ci dziękują — także to, czego u siebie nie widzisz, bo wydaje Ci się oczywiste.
Wynik: spisana lista Twoich realnych kompetencji.
w co to zamienić
Z inwentarza powstaje zestaw konkretnych koncepcji oferty — produktu lub usługi. Nie wymyślasz z głowy — wybierasz z listy wyprowadzonej z Twojej wiedzy.
Wynik: 5–7 kierunków zamiast pustej kartki.
co rynek kupi
Kierunki spotykają prawdziwy rynek: pełne badanie rynku — publiczne dyskusje, opinie i oferty konkurencji. Sprawdzasz nie to, czy pomysł się podoba, tylko czy ktoś tego szuka i za to płaci. Osobno idzie badanie chęci zakupowych: czy ludzie deklarują zainteresowanie, czy naprawdę kupują — to nie to samo.
Wynik: krótka lista poparta danymi i językiem klientów, z rozdzieleniem „ciekawi ich" od „płacą za to".
test odporności oferty
To, co przeszło, dostaje najtwardsze pytania — te, które i tak zadałby rynek po premierze. Lepiej usłyszeć je dziś niż za trzy miesiące. Na końcu z tego, co zostało, spisujesz plan realizacji: konkretne kroki na tydzień po weekendzie, a nie „i teraz działaj".
Wynik: koncepcja, która udźwignęła krytykę — albo wiesz, czego jej brakuje — plus plan realizacji na pierwszy tydzień.
Kończysz z listą realnych kompetencji zamiast wyobrażenia o sobie.
Zostaje kilka kierunków, które obroniły się przy zderzeniu z rynkiem — razem z tym, kim jest Twój klient i jakim językiem mówi o problemie.
Jedna koncepcja, jeden odbiorca, pierwsza cena — wpisane do Arkusza Decyzyjnego i podpisane. Temat zamknięty.
To konkretna, krótka ścieżka — cztery etapy i weekend, nie pół roku.
Opinie z moich programów i szkoleń. Wyniki indywidualne.
Moja własna droga tą samą metodą: pierwszy miesiąc sprzedaży zamknęłam kwotą 30 tysięcy złotych. Dziś to ponad 50 tys. zł miesięcznie, a najlepszy miesiąc wyniósł 96 913,80 zł — w grudniu 2024, czyli prawie dwa lata temu.
Ten warsztat to pierwszy krok tej samej drogi. Poniżej opinie osób, które ze mną pracowały:
Ludzie tacy jak ja już to zrobili.
Dwie drogi prowadzą tu z różnych miejsc — usługi, 1:1, mała oferta albo czysta karta.
Jeśli chcesz przejść tę samą drogę, którą przeszłam ja: od zera do 30 tysięcy w pierwszym miesiącu sprzedaży, potem ponad 50 tysięcy miesięcznie, a w najlepszym miesiącu 96 913,80 zł — z własnego produktu albo własnej usługi.
WYCHODZISZ Z:Jedną zwalidowaną koncepcją oferty — produktu albo usługi: konsultacji, pracy 1:1, warsztatu stacjonarnego — pierwszą ceną i jasnym następnym krokiem.
WYCHODZISZ Z:Koncepcją nowej oferty osadzoną w realnym popycie Twojej niszy — albo z jasną decyzją, co w obecnej ofercie poprawić, a co wymienić.
Jedna rzecz łączy obie drogi: decyzja oparta na badaniu rynku, nie na przeczuciu.
To jest dla mnie.
Cały ten warsztat jest o podejmowaniu decyzji — zacznij od tej.
cena brutto · jednorazowo · bez subskrypcji · dostęp na zawsze
Ten sam pierwszy etap przechodzą uczestnicy programu Momentum 90 za 1 497 zł. Tu masz go jako samodzielny warsztat — za 49 zł.
Każdy, kto kupi Ekstrakcję 48h, dostaje Audyt Biznesowy 1:1 bezpośrednio ze mną — w cenie warsztatu.
Jeden taki audyt sprzedaję za
normalnie 897 zł
teraz 0 zł
w cenie warsztatu
Nie nagranie, nie automat. Przysyłasz mi swoje materiały: ofertę, odbiorcę i cenę, które wyszły z warsztatu, a jeśli już coś sprzedajesz, także link do strony albo oferty. Czytam je i odpisuję konkretnie: rynek, konkurencja, oferta i cena. Dostajesz listę zmian w kolejności wykonania, a nie ogólne wskazówki.
Masz sam pomysł i nie wiesz, od czego zacząć — mówię Ci, od czego. Już sprzedajesz — mówię, co zmienić i poprawić. Robię je osobiście, więc biorę tyle, ile wyrobię.
Zobacz, jak wygląda audyt →Po zakupie masz 30 dni na zwrot. Jeden mail, bez pytań.
Opinie z moich programów i szkoleń. Wyniki indywidualne.
Wiem dokładnie, co dostaję i ile to kosztuje.
30 dni gwarancji satysfakcji: przejdziesz proces i uznasz, że nic Ci nie dał — jeden mail i zwracam całość, bez pytań.
Jedyne ryzyko, jakie tu ponoszę, to nie zrobić nic.
Opinie z moich programów i szkoleń. Wyniki indywidualne.
Jeszcze kilka lat temu byłam dokładnie w tym miejscu, w którym Ty jesteś teraz. Miałam 15 lat doświadczenia w dużej, zagranicznej firmie, stabilną pracę, ale też trójkę małych dzieci i poczucie, że ugrzęzłam. Wiedziałam, że stać mnie na więcej.
Próbowałam wszystkiego – od dropshippingu po różne „cudowne” metody. Efekt? Stracony czas, pieniądze i rosnąca frustracja.
Postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce. Zamiast szukać na zewnątrz, sięgnęłam do tego, co miałam w środku – do swojej wiedzy. Krok po kroku, pracując wieczorami, zbudowałam własny, dochodowy biznes w strefie online.
Teraz moją misją jest pomoc takim specjalistom jak Ty uniknąć moich błędów. Ekstrakcja 48h to ten pierwszy krok, który u mnie zadziałał: najpierw jedna konkretna rzecz do sprzedania, dopiero potem cała reszta. Nie jestem teoretykiem. Jestem praktykiem, który przeszedł tę samą drogę i wie, co działa w 2026 roku.
I to ja przeczytam Twoją ofertę, kiedy skończysz warsztat.
„Produkt cyfrowy” brzmi strasznie, a to po prostu wszystko, co możesz sprzedać online i stworzyć samodzielnie: usługa, kurs, warsztat, program, konsultacje, nagrania, ebook — cokolwiek z Twojej głowy. Wyjątek to tylko rzeczy fizyczne, bo tam marże rządzą się innymi prawami.
Odsprzedajesz cudzy towar (dropshipping)? Zależysz od dostawcy, marże są nikłe, a żeby zarobić, musisz rozpędzić to do absurdalnych rozmiarów. Sufit jest nisko. Produkt cyfrowy działa odwrotnie: tworzysz raz, a sprzedajesz dziesiątce, stu, tysiącu — przy niemal tym samym nakładzie. Kopia nic nie kosztuje. Niska bariera wejścia, gigantyczna marża.
Bo czat odpowie na pytanie, ale nie zbuduje Ci za rękę całego biznesu. Rynek się nie skurczył — rozdzielił: jedni klikają w czat po płytką odpowiedź, drudzy płacą za głębię i gotowy system. Tu uczysz się rozkazywać AI, nie konkurować z nim — a to jest dokładnie ta przewaga, za którą ludzie płacą.
System zamiast obietnic. Nie znajdziesz tu „zarobisz 50 tysięcy w tydzień” ani licznika, który resetuje się po odświeżeniu strony. Znajdziesz konkretny proces krok po kroku i 30 dni na to, żeby samodzielnie ocenić, czy ma sens. Dostęp dożywotni jest prawdziwy w obie strony: ta pula naprawdę się zamknie, a kto kupił wcześniej, zostaje na dzisiejszych zasadach.
Wtedy masz na kartce zwalidowaną koncepcję, której wcześniej nie miałeś/nie miałaś — i 30 dni na zwrot, jeśli uznasz, że to nic nie dało. Nie kupujesz biznesu. Kupujesz weekend, po którym wiesz, czy masz z czego go zrobić. A jeśli żaden kierunek nie przejdzie sita — arkusz pokaże, czego zabrakło: popytu, Twojej przewagi czy czasu. Lepiej wiedzieć to w weekend za 49 zł niż po pół roku budowania.
Nie. Ekstrakcję robisz w jeden weekend, a to, co po niej — w 1–2 godziny dziennie, w blokach po 15–20 minut. Ja budowałam swoją działalność, mając pełen etat i trójkę małych dzieci. Etat zostaje, dopóki sam/sama nie zdecydujesz inaczej — na podstawie liczb, nie nadziei.
Na etapie Ekstrakcji: nic. Pracujesz z AI w darmowej wersji — ChatGPT albo Claude wystarczą. Nie potrzebujesz reklam, strony ani płatnych narzędzi, żeby sprawdzić, czy oferta ma kupca. Wydatki przychodzą dopiero wtedy, gdy wiesz, że jest na co wydawać.
Kiedy przejdziesz warsztat, przysyłasz mi to, co z niego wyszło: ofertę, odbiorcę i cenę. Czytam to osobiście i odpisuję konkretnie: co zostawić, co zmienić i w jakiej kolejności. Jeden taki audyt sprzedaję za 897 zł. Przy warsztacie masz go w cenie. Zobacz szczegóły audytu →
Wtedy jest Momentum 90. Przy płatności jednorazowej za program dostajesz serię audytów biznesowych bezpośrednio ze mną — w cenie programu. Siedzimy tak długo, aż osiągniesz to, po co przyszedłeś/przyszłaś.
Tym, że nie sprzedajesz cudzego towaru i nikomu nie płacisz prowizji. Sama próbowałam dropshippingu i wiem, dlaczego marże tam nie działają. Tu oferta powstaje z Twojej wiedzy i doświadczenia — i zostaje Twoja.
Realnie 3–4 godziny pracy rozłożone na weekend. Nie musisz siedzieć 48 godzin — masz 48 godzin, żeby te kilka godzin gdzieś zmieścić. Materiał zostaje u Ciebie na zawsze, więc możesz zacząć w dowolny weekend.
Nie i nie. Darmowe wersje wystarczą, a całą pracę z AI masz przygotowaną — kopiujesz, wklejasz, czytasz wynik. Jeśli umiesz wysłać maila, umiesz przejść ten warsztat.
Na wejściu nie musisz umieć nic. Każdy krok dostajesz jako gotowy tekst do skopiowania, a instrukcje zaczynają się od tego, gdzie kliknąć, żeby założyć konto — nie od założenia, że już je masz.
Odwrotnie — dokładnie na to jest ten warsztat. Ekstrakcja 48h nie zakłada, że masz pomysł. Zakłada, że masz wiedzę i doświadczenie, z których pomysł da się wydobyć. Brak pomysłu to punkt startu, nie przeszkoda.
Tak — i nie chodzi o zaczynanie od nowa. Ekstrakcja 48h działa też na to, co już masz: przepuszczasz obecną ofertę przez sito rynkowe i widzisz czarno na białym, co w niej poprawić, a co wymienić. Zamiast dokładać kolejny pomysł na ślepo, zostaje Ci jedna oferta — ta, pod którą widać ślady popytu.
A jeśli okaże się, że kierunek był dobry i brakowało mu tylko ostrzejszego „dla kogo” — to też jest wynik. Też na piśmie.
Kurs uczy, jak zrobić produkt. Ten warsztat doprowadza Cię do decyzji, JAKĄ ofertę zbudować — i sprawdza ją na rynku, zanim cokolwiek zbudujesz. Wychodzisz nie z notatkami do wdrożenia „kiedyś”, tylko z jedną koncepcją, ceną i odbiorcą na piśmie.
I nie musi to być produkt cyfrowy. Ta sama metoda wyprowadza usługę — konsultacje, pracę 1:1, gabinet, warsztat stacjonarny. Sito rynkowe nie pyta, w jakiej formie sprzedajesz, tylko czy ktoś tego szuka i za to płaci.
Nie dostaniesz kolejnych. Dostaniesz sito: dziesięć pomysłów przechodzi selekcję, jeden przechodzi walidację. Wychodzisz z jednym — i z powodem, dla którego to właśnie ten.
Nic. Pokaż mu wynik po weekendzie: jedną konkretną ofertę, z ceną i z tym, dla kogo jest. O tym da się rozmawiać. O „chcę mieć biznes online” — nie.
Nie — jeśli kupujesz w tej puli. Kupujesz raz i masz na zawsze, razem z każdą kolejną wersją warsztatu: jeśli coś dopiszę albo nagram od nowa, dostajesz to bez dopłaty. To ostatnia pula z dostępem dożywotnim; po jej wyczerpaniu przechodzę na dostęp czasowy, a ta zmiana nie zadziała wstecz.
Nie mam już pytania, które by mnie zatrzymało.
Opinie z moich programów i szkoleń. Wyniki indywidualne.
Wiedzę już masz — to jej nie brakowało. Brakowało procesu, który wyciągnie z niej jedną konkretną rzecz do sprzedania. Tym procesem jest Ekstrakcja 48h: nie tworzysz oferty od zera, tylko wydobywasz ją z tego, co już umiesz.
Wydobywam swoją ofertę — 49 zł Płatność BLIK / karta · dostęp od razu · Audyt 1:1 w cenie · 30 dni gwarancji
Opinie z moich programów i szkoleń. Wyniki indywidualne.
Za 48 godzin możesz dalej mieć 10 pomysłów. Albo jedną gotową ofertę.
Zaczynam w ten weekend.